Agnieszka Ścigaj – Poseł Kukiz’15 dla czego Czarny Marsz ?

Drogie koleżanki. Główne pytanie dzisiaj to „czy biorę udział w czarnym strajku?”

Moja odpowiedź brzmi:

 

agnieszka-scigaj-kww-kukiz-15

Nie!

UWAGA – Nie jest to absolutnie tożsame z tym, że zgadzam się na zaostrzenie prawa aborcyjnego – bo absolutnie się nie zgadzam!

Nie biorę udziału w strajku, chociaż szanuję wszystkie kobiety, które to robią. Uważam, że jest to kolejna manipulacja i zwykły pretekst do tego aby nas podzielić – tym razem padło na kobiety.

Ponadto protest jest na wskroś upolityczniony, a kobiety które wychodzą na czoła „barykady” nie mają nic wspólnego z prawdziwą chęcią pomocy kobietom, a jedynie rozpaczliwie szukają miejsc do lansowanie… Moim zdaniem ten cały protest skończy się tym, że kilka „krzykliwych pań” wylansuje się na obrończynie kobiet, PiS zyska na tym, że zajmie publikę tematem i przeforsuje spokojnie umowę CETA, a po zakończonym strajku jeszcze długo wiele kobiet -które przecież różnią się w poglądach politycznych – będzie patrzeć na siebie wrogo z powodu tego, jaki kolor sukienki miały dzisiejszego dnia.
Mało tego, te co miały czarny, będą uchodzić za wroga PiS, a te co miały biały, będą ich zwolenniczkami – tak to funkcjonuje .

W sprawach kobiet jest tak wiele do zrobienia w Polsce, że ich podzielenie na pewno nie pomoże:
– matkom samotnie wychowującym dzieci,
– opiekującym się dziećmi niepełnosprawnymi,
– poszkodowanym w przemocy domowej czy np. gwałtach,
– zmuszonych do ucieczki z własnego domu z dzieciakami, kiedy sprawca przemocy spokojne w nim sobie może siedzieć,
– próbującym swoich sił w działalności gospodarczej,
– rezygnującym z urlopów macierzyńskich w trosce o utratę pracy lub wracających do pracy po długich przerwach,
– zmuszonych do pracy w nadgodzinach by utrzymać swoje rodziny.
Można tak wymieniać jeszcze długo…

Ta pomoc jest trudna, bo wymaga dużego zaangażowania a nie pokrzyczenia na wiecach czy ubrania czarnej bluzki.

Partiom udało się już napuścić pracowników na pracodawców, pielęgniarki na lekarzy, inne zawody na górników, czyli wszystkich co sprawiają problemy , a teraz i kobiety na kobiety!

To jest klasyczne „Zarządzanie przez konflikt społeczny” – sposób sprawdzalny od 27 lat!
Jestem kobietą, samotną matką… 20 lat zawodowo pomagam kobietom – byłam jedną z inicjatorek porozumienia „niebieska linia” oraz „niebieskich kart”, pisze projekty ustaw w zakresie pomocy opiekunom osób niepełnosprawnych i o nie walczę. Prowadziłam szereg projektów, które pomagały wrócić kobietom na rynek pracy…
Zdecydowałam się zostać Posłem, po to by pokazać kobietom, że należy być dumny z tego że się jest kobietą i że płeć w tym wypadku w niczym nie przeszkadza.

Głosowałam za tym aby oba projekty w sprawie aborcji trafiły do dalszych prac sejmowych… bo są obywatelskie!
Przepraszam wiec wszystkie Panie, które uważają, że to nie ma znaczenia, bo dzisiaj nie ubrałam czarnej bluzki i nie poddaje się głupocie tłumu, na którego czele stoją wątpliwe „liderki”. Liderki, które wrzeszczą „koniec dyktatury kobiet” – byleby wrzeszczeć (patrz Nowoczesna) , rządziły tyle lat i nie zadbały o to by matki, które zajmują się opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi miały za co żyć – (patrz PO), albo dzieciaki bogatych rodziców , które nic jeszcze dobrego dla Polaków nie zrobiły, a biorą kasę z ich podatków na PR-owe manipulacje – (patrz RAZEM).
Drogie koleżanki, nie ma we mnie zgody by sprowadzić rolę kobiety tylko i wyłącznie do „macicy walczącej o swoje prawa”, a niestety męskim szowinistom takie liderki o których wspomniałam, dają tylko argumenty do ręki.

Uważam, że kobiety mają o wiele więcej do powiedzenia i możemy zrobić więcej.

Mogą mówić o gospodarce, rodzinie, środowisku, zdrowiu czy polityce obronnej, bo są siłą, która ma w Polsce co robić.
W czasie gdy ubieramy się na czarno, rząd godzi się na międzynarodową umowę CETA.

Jest mu na rękę zajęcie ludzi jakimiś marszami, bo spokojne ją przepchnie.

Prawa aborcyjnego nie zaostrzą bo to nie na rękę PiS.

Dlatego nie łudźcie się że zrobią to z powodu waszych protestów.

Tymczasem po całym tym zamieszaniu będziemy skazani na niezdrową żywność, miejsca pracy na wsi straci wiele kobiet, a my nawet jak będziemy mieć wpływ na rządy w Polsce, to będą nami rządzić kanadyjskie i amerykańskie korporacje dzięki ICS .

Stąd moja suwerenna decyzja, ale i szacunek do tych koleżanek, które mają inne zadanie.

Proszę was – emocje są naszą siłą i bogactwem w życiu, ale przemyślcie czy tym razem nie są niewłaściwie wykorzystywane…