Nie będzie JOWów – nie zmieni się nic

Nie byłem jakimś totalnym żółtodziobem, przez lata w mediach widziałem brud polityki, ale mimo wszystko byłem naiwny. Jak można tak robić? Kiedy Kobyliński krótko po wyborach przeszedł do Nowoczesnej byłem pewny, że to kwestia błędu Ruchu, że nie powinien nigdy być na liście K15. W pewnym sensie rozumiem bycie posłem niezrzeszonym Janusza Sanockiego i Roberta Winnickiego, których ogromnie szanuję i lubię. Mam wciąż szacunek do Magdy Błeńskiej. Ale jakim cudem można uzasadnić to parcie do PiS pań “republikanek” i posłów WiS? Jeśli to tylko “koryto”, to pół biedy. Sytuacje ekstremalne – a Sejm jest środowiskiem ekstremalnym – wyzwalają różne postawy. Gorzej, że to jest coś więcej: kolejny dowód na to, że póki nie będzie jowów, póki posłów nie będzie wybierał Naród a szef partii, to nie zmieni się nic.

Paweł Skutecki

Random Posts