Niezależność państwa od innych państw pod względem stosunków zewnętrznych i spraw wewnętrznych…

W świetle ostatnich wydarzeń w Polsce- wyborów Samorządowych, wyborów Prezydenckich i wreszcie wyborów Parlamentarnych warto pomyśleć nad tym czym jest owa “niepodległość” i z czym jest związaną. Skąd obecne pokolenia Polaków maja wiedzieć czym jest jej brak?

I tu zaczyna się pierwszy poważny temat dotyczący edukacji.

Edukacji zawłaszczonej przez państwo, takiej która dowolnie się manipuluje a system jest tak “zabezpieczony”, ze na jego straży stoją nie rządzący, ale ludzie mający realne korzyści z istnienia tego systemu.

Próbowałeś kiedyś zmienić nauczyciela dziecku w publicznej szkole?

Miałeś okazje widzieć dyletanctwo nauczycieli Twoich dzieci i nie mogłeś nic z tym zrobić?
A może to dobrze, ze państwo chroni nauczycieli, to przecież właśnie ten system  daje im “uprawnienia”, do bycia nauczycielem?

Może rodzice nie powinni decydować kto uczy ich dzieci?

Edukacja narodu to podstawa, stąd taki pomysł wrogów państw narodowych, aby była ona “państwowa”, czyli poddana rygorystycznej kontroli w przekazywanej treści, przez wąska grupkę ludzi.
Mój pradziadek jako jeden z niewielu u siebie we wsi umiał czytać i pisać, dla niego powszechny dostęp do edukacji był “dobrodziejstwem”. Z tego powodu zapewne nie zauważył iż, w jego w szkole uczono prawd obiektywnych (2 + 2 = 4) ale i rozbudzano pewne postawy (czytanie lektur) ale nie było wtedy jednej, uniwersalnej interpretacji. System do którego trafił mój Dziadek był nadal szkolą dla wybranych, załatwioną po znajomości… po wojnie wszystko się zmieniło, no prawie wszystko. “Warsztat”, na którym uczono nowych nauczycieli miał mocne przedwojenne podstawy, to z tego pokolenia wywodzą się nauczyciele, których w znakomitej większości wspominamy z taką tęsknota, pomimo całej ich surowości.
Dzisiaj, aby zostać polonistą nie trzeba nawet umieć sprawnie pisać i wyrażać się po polsku, młodzi ludzie zamiast wypracowań uzupełniają testy, podobnie jak później studenci, którzy potem zostają nauczycielami…
Jesteśmy Narodem upadlanym od wieków, bo jest to LOGICZNE iż słabą Polska (oczywiście istniejącą, ale słabą) jest bardzo na rękę naszym sąsiadom.

Spróbujmy przez chwile wcielić się w rolę niemieckiego czy rosyjskiego polityka- z jaką Polską woleli byście mieć do czynienia?

Niestety słynny “homo sovieticus” nadal żyje i ma się dobrze.

Dajemy się wmanipulować jako społeczeństwo w cyniczną grę, pomiędzy przynajmniej 2 frakcjami- PiS vs PO. Może to USA vs Rosja?

To nie jest istota tego zagadnienia.

Istotą problemu jest to, iż po raz kolejny polaryzuje się obywateli przeciwko sobie. Pamiętacie termin “wykształciuchy”?

Czy przypadkiem twórcą nie był ówczesny członek PiS a teraz PO – Ludwik Dorn?

“Polacy gorszego sortu”, to kolejna taka próba szczucia nas na siebie, bo co by było gdyby tak Naród podziękował i

PiS i PO i poparli wprowadzenie jow ( najlepiej STV), oraz wrócił do zasady mandatu poselskiego imperatywnego?
Dla tych pseudo rywali, którzy teraz tylko wymienią się przy korycie nasze zjednoczenie przeciwko nim było by największym zagrożeniem. Stąd w imię starej zasady: “dziel i rządź”- dzielą nas a my dajemy się podpuszczać…
Najwyższa pora zrozumieć, że bez połączenia sił przeciwko systemowi partyjnemu (od lewa do prawa) i bez naszego zaangażowania się w reformę Państwa, nikt tego nie zrobi.

Chyba nie jesteście tacy naiwni i nie wierzycie w gwałcące podstawy ekonomii pomysły PiS’u?

I mam nadzieje, ze bandytów podwyższających wszystkie podatki oraz kradnących kasę z OFE, również pamiętacie. No ewentualnie, nie jesteście aż tak przywiązani do zieleni, żeby wspierać Praca Swoim Ludziom…

adam-grabski-wojownik

 

 

 

 

 

 

autor : Adam Grabski