Pani Dyrektor Stowarzyszenie na Rzecz Bezdomnych Zwierząt “Schronisko” w Łodzi została surowo ukarana „za podskakiwanie” i pokazano jej miejsce w szeregu.

Jeżeli ktokolwiek miałby jakiekolwiek jeszcze wątpliwości i wzbraniał się przed przyjęciem do wiadomości iż polski wymiar niesprawiedliwości to bagno ,to niech pozbędzie się skrupułów gdyż moja historia potwierdza w pełni oraz uzasadnia taką opinię.

Dodatkowo zaś można postawić tezę ,że niektórzy sędziowie i prokuratorzy tworzą grupę przestępczą wspierającą bandytów a niszczącą ofiary tychże bandytów i przestępców. Mogą oni ,ci niszczyciele nie obawiać się jakichkolwiek represji ze strony przełożonych gdyż chroni ich immunitet oraz takie słowo jak niezawisłość .Powinno to oznaczać działania prawne wg norm moralnych, pozbawione subiektywizmu ,nasycone zaś wysokim stopniem sprawiedliwości ,wnikliwości ,obiektywizmu i logiki .Niestety rzeczywistość jest dramatycznie inna a morale wymiaru i działania pasują jak garbaty do ściany gdyz ta grupa jest bezkarna i nie ma na nią bata. Żaden zaś organ drugiej instancji nie zamierza bawić się w rozpatrywanie dowodów ,sprawdzać logikę postępowania i podważać nawet absurdalne decyzje I- szej instancji bo po cóż narażać się kolegom. Nie po to się jest kastą ,grupą uprzywilejowaną mogącą praktycznie wszystko aby zawracać sobie głowę takimi drobiazgami nic nieznaczącymi jak prawo, sprawiedliwość ,etyka ,obiektywizm, logika. Maluczkiemu można dokopać i można pokazać mu jego miejsce w szeregu aby na przyszłość nie podskakiwał. A teraz fakty – dokumenty mówią same za siebie.

1) Około 20 lipca 2012 r z powodów naruszenia dyscypliny pracowniczej i obowiązków zostaje Zwolniona dyscyplinarnie gł. księgowa ze schroniska dla zwierząt.

2) Kilka dni później ,w trakcie porządkowania pozostałości po zwolnionej księgowej oraz przejmowania obowiązków zwolnionej, pierwsza księgowa dokonuje odkrycia ,że główna księgowa od czerwca 2008 r sukcesywnie kradła pieniądze poprzez umieszczanie na jednym przelewie realizowanym w grupie z innymi swój nr konta zamiast konta kontrahenta.

3)25 lipca 2012 r zostaje złożone pierwsze doniesienie do prokuratury, dotyczyło ono jednego konta bankowego.

4)W ciągu następnych kilku dni zostają złożone kolejne ,uzupełniające doniesienia ponieważ okazuje się ,że przelewów dokonywała na 4 różne konta.
Oprócz pieniędzy ze schroniska dokonała również zaboru środków stowarzyszenia ,gdyż jako strażnik budżetowych pieniędzy, mająca status g ł.księgowego, którego obowiązują zasady kodeksu etycznego księgowych i standardy międzynarodowe określające normy i kryteria postępowań gł. księgowych była również księgową w stowarzyszeniu ponieważ nie miała na plecach napisane ,że jest złodziejką.
W dodatku prowadziła wł . firmę –biuro rachunkowe .

5)W dniu 21.08.2018 prokuratura odmawia przyjęcia zabezpieczonych dysków komputerowych w tym przede wszystkim z komputera pani księgowej złodziejki.
Powód odmowy –nie jest znany, może być to generalnie niechęć do zbyt dużej ilości materiałów do zbadania, lenistwo, brak umiejętności, lekceważenie problemu a może jeszcze inne. Jest to o tyle dziwne ,że dokumentacja finansowa stowarzyszenia jest zabrana przez policję spektakularnie prawie jak na filmach gangsterskich i do dnia dzisiejszego prokuratura nie wydala nawet kopii tych dokumentów, chodziło o wydanie kopii dokumentów za rok 2012 aby móc sporządzić sprawozdanie- prokuratura odmówiła a sąd tę beznadziejną, nienormalną odmowę utrzymał w mocy.

6)21.09.2012 prokuratura informuje o wszczęciu śledztwa.

7)12.04.2013 prokuratura sporządza akt oskarżenia p-ko księgowej z kuriozalnym wnioskiem o ukaranie na karą uzgodnioną z prokuratorem bez rozprawy a karą jest 1,5 roku w zawieszeniu i oddanie 10% zagarniętej kwoty do uml w ciągu 4-ch lat od uprawomocnienia się wyroku.!!!! (każdy złodziej by tak chciał)

8) To nieprawdopodobne działanie prokuratora zostaje oprotestowane 21.04.2013 przez pełnomocników schroniska i stowarzyszenia z wnioskiem o przeprowadzenie rozprawy tym bardziej ,że jak okazało się w śledztwie księgowa była karana wcześniej za przestępstwa p-ko dokumentom i prokuratura to wiedziała a mimo tego z takim wnioskiem wystąpiła.

9) 6.05.13 Sąd Okręgowy w Łodzi wyznacza termin rozprawy na 18.06.2013 r w sprawie wniosku.

10)18 czerwca 2013 r księgowa nie zjawia się w Sądzie gdyż leczy się psychiatrycznie. Prokuratura wycofuje się ze swojego pierwotnego wniosku z uwagi na wcześniejszą karalność księgowej ,tę sama o której prokuratura wiedziała w trakcie śledztwa gdyż informację o karalności umieściła w akcie oskarżenia .Sąd przychylił się do wniosku pełnomocników i zadecydował o wszczęciu procesu. Takie postanowienie sadu to nie tylko porażka prokuratury ale również kompromitacja a także sytuacja dająca wszelkie podstawy do wysnucia uzasadnionych podejrzeń.

11)przez następne miesiące księgowa” leczyła” się psychiatrycznie a teraz „leczy się” onkologicznie wobec czego do końca br roku rozprawy są odroczona a ciężko chora oskarżona pracuje zarówno w swojej firmie jak i cudzych, baluje ,drinkuje i korzysta z wolności oraz uroków życia. Istotne przy tym jest to ,że jej zadłużenia komornicze są nieściągalne i chyba kwota na jaka oszukała ludzi i firmy oscyluje w granicach 2-ch a może 3-ch mln złotych.

12)3.06.2013 PROKURATURA wyłączyła do odrębnego postępowania część materiałów gdyż księgowa twierdziła, iż z kradła na polecenie dyr. Ten wątek został umorzony 30.10.13 r

13)15.07.2013 r prokuratura pośpiesznie oraz wielce nieudolnie sporządziła przedstawienie zarzutów dyrektorce , zarzuty dotyczą braku nadzoru nad księgową i pomimo licznych dowodów w postaci dokumentów i zeznań świadków sporządziła 19.11.2013 absurdalny akt oskarżenia, który powinien być przez sąd odrzucony jednakże tak się nie stało.

14)Pomimo ,że cała zebrana dokumentacja ,dowody świadczą na korzyść dyrektorki i pokazują absurdy aktu oskarżenia jak też jest to chyba jedyny przypadek postawienia w stan oskarżenia dyrektora jednostki okradzionej przez księgową, sąd nie tylko, że przez 3 lata zadręczał dyrektorkę a na koniec usatysfakcjonował prokuraturę wydając wyrok tak samo absurdalny i nieprawdopodobny jak akt oskarżenia .Wyrok ten z powodzeniem można nazwać haniebnym.

15)złożona apelacja nie tylko wykazała absurdy aktu oskarżenia ale podważyła wyrok wydany w I szej instancji oraz pokazała kuriozalność wydanego wyroku. argumenty podniesione w apelacji w każdym normalnym kraju i prawidłowo funkcjonującym państwie powinny były spowodować pochylenie się sądu II instancji i spowodować nie tylko uchylenie tego haniebnego wyroku ale również podjąć inne działania jak analizujące i kontrolne.

WNIOSKI: Dyrektorka ma zarzuty oraz wyrok z zemsty za to ,że prokuratorce pierwszej nie udało się „uratować” złodziejki. Wynika to wprost z dokument ów, faktów, dat. Prokuratura zaś chroni i wspiera przestępcę – pozostaje pytanie dlaczego, z jakiego powodu???

Czy zachodzi tu taka specyfika działań prokuratury, czy wyjątkowe współczucie dla przestępcy i łaskawość, czy też nieudolność, a może sabotowanie systemu prawnego a może inne względy. No a sąd: cóż jest akt oskarżenia ,jest wyrok .Sąd nie jest od tego aby analizować i podważać kompetencje kolegi „po fachu”. Więc mamy jak mamy. Ewidentne jest również to, że dyrektorka została surowo ukarana za to, że ośmieliła się pisać skargi na prokuraturę do prokuratury i na sędzinę do Ministerstwa. Skargi spływały z góry do punktu oskarżanego ,nikt się „u góry” nie zainteresował sprawa tylko pozbywając się problemu przekazywał na niższe szczeble. Tak wiec dyrektorka została surowo ukarana „za podskakiwanie” i pokazano jej miejsce w szeregu. Jeżeli ktokolwiek zechce zainteresować się ta sprawa dokumentacje przekażę. Ta sprawa jest chyba jednym przypadkiem skazania dyrektora za przestępstwa księgowej. A ci co tego haniebnego aktu dokonali nie maja ani żadnych skrupułów zawodowych ani etycznych i tak to się kręci.

PS Sędzia wykazała się wysokim stopniem hipokryzji i pokrętności. Jako argument p-ko dyrektorce przyjęła fakt ukończenia przez dyrektorkę kursu księgowego. Tylko, że dyrektorka kurs ukończyła w 2014 r A KSIĘGOWA KRADŁA 2008-2012

Więcej przeczytacie na:

Bogumiła S. usłyszała w łódzkiej prokuraturze dwa zarzuty: niedopełnienia obowiązków oraz nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Pani Bogumiła zdaniem prokuratury rejonowej Łódź – Widzew nie sprawowała odpowiedniego nadzoru nad główną księgową schroniska oraz nierzetelnie prowadziła księgi rachunkowe tak łódzkiego schroniska jak i Stowarzyszenia na Rzecz Bezdomnych Zwierząt „Schronisko”. Podejrzanej byłej dyrektor schroniska grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze do lat 3. Z wcześniejszych ustaleń prokuratury wynika, że od czerwca 2008 do lipca 2012 główna księgowa łódzkiego schroniska, Grażyna S. przywłaszczyła z pieniędzy schroniska kwotę blisko 310 tys. zł.

Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/985170,byla-dyrektor-lodzkiego-schroniska-dla-zwierzat-z-zarzutami,1,6,id,t,so,nk.html

Random Posts