Partia czy nie? Ordynacja nie została zmieniona więc po co Partia ?

Kukiz’15
Partia czy nie… 
Powinno się zdradzić fundamentalne postulaty i wyciągnąć rękę po subwencję czy nie.. 
Musimy być w Sejmie czy nie… 
Owszem… 


Potrzebni są w Sejmie posłowie od nas i to bardzo. Bo stamtąd są lepiej słyszalni. To nie podlega dyskusji.. Ale!!!

Jeśli mają dostać się tam za cenę zmiany naszych fundamentalnych postulatów – to sądzę, że jest to zbyt wysoka cena i zbyt mało za tą cenę pozyska się, a zbyt dużo stracimy. A szczególnie teraz, gdy poparcie Ruchu jest niewystarczające do tego, by być w Sejmie liczącą się siłą

Sprawa druga. 
P. Kukiz częściej mówi – partiokracją.. Rzadziej – partia.. Ale jeśli dziennikarze mylą się i celowo lub niechcący nazywają Ruch partią – reaguje stanowczo. A druga sprawa – partia – to wodzostwo i kierownictwo.. A w tym temacie Pan Kukiz OD ZAWSZE mówi, że nie chce brać udziału w takich przemianach. Ze jedynym jego celem jest nauczyć ludzi rządzić oddolnie i pozwolić im na to. Zresztą – mamy przykład w Klubie – nie jest wodzem. Jest liderem.. I to jest KWINTESENCJA tego, do czego dąży p. Kukiz – sprawić, by obywatele uwierzyli, że Władza RZECZYWIŚCIE NALEŻY DO NICH..

TRZECIA SPRAWA 
– zwolennicy partii najpierw straszyłi że PIS zmieni ordynację. Nie zmienił na razie. To teraz są nowe argumenty – KASA.. NO ALE jak możemy sięgać po subwencję?? Przecież przeciw tej kasie właśnie protestuje p. Kukiz..

Dziś zmiana na partię tylko zaszkodzi.. Nawet jeśli by PIS zmienił coś w ordynacji – to i tak zmiana na partię nam nic nie DA. Bo nie mamy struktur i poparcie jest zbyt małe. Najpierw trzeba stworzyć sobie elektorat. Stworzyć struktury, na których oprze się przyszłą kampanię wyborczą, by nie zwracać się po wsparcie do wątpliwych osób – tak, jak to ma miejsce teraz przy wyborach samorządowych, by nie szukać miodu w latrynach, bo tam miodu nie ma.. 
Najpierw trzeba stworzyć sobie poparcie.. TWARDE NIEZAWODNE MINIMUM 20%.i jeśli ordynacja zmusi – to wtedy przekształcić się i iść do wyborów bo :

1. Z takim wynikiem można już o coś powalczyć – pod warunkiem, że te procenty zostaną zabrane PIS – owi a nie oszołomom z. N czy innych pseudo opozycji.

2. Wtedy będziemy mieli ZDROWE struktury, nie będzie powodu bać się, że posłowie znowu zaczną wojny o wpływy i pęd do koryta za wszelką cenę i że będziemy świadkami ich masowej emigracji do innych klubów – bo nasz Ruch będzie MOCNY..

3.Będac silni, mając zwolenników, można będzie wtedy ZREZYGNOWAĆ z subwencji, by wytrącić oponentóm śmiertelną broń z ręki i udowodnić jednoznacznie, że idziemy do władzy nie po kasę i wpływy, a dla OBYWATELA.
A pieniądze, które będą nam bardzo potrzebne – i tego nie kwestionuję – będziemy mieli własne – że składek i odpisów. I to nie mało.

Dla tego dziś nie można ulec fałszywym argumentów i uwierzyć, że przetrwamy tylko jako partia, że MUSIMY JĄ założyć.

Nie!!!

Obywatele nie muszą.. To POSŁOWIE muszą dla własnych korzyści. TO oni nie przetrwają. A Ruch, którego sensem są obywatele – przetrwa. To posłom jest potrzebna partia, by pozostać na bezpiecznej wyspie. . Ale obywatelowi jest potrzebny silny Ruch, który mocny w swoich działaniach zjednoczy wkoło siebie przynajmniej 100-150 tys. członków. I wtedy i pieniądze będą i POTĘŻNE POPARCIE W WYBORACH!!!!
A żeby tak się stało – nie można zmienić naszych fundamentalnych postulatów..

Proszę pomyśleć – p. Kukiz uzyskał 20 %w prezydenckich. Bez kasy, bez niczego. Zaufało mu mnóstwo ludzi tylko z jednego powody – JEGO CZYSTYCH IDEAŁÓW!!!!! Nic innego tu nie zadziałało. Ludzie poszli za nim jak w dym.. Wystarczyła iskra, impuls.. Bo to było PRAWDZIWE!!!!!
Gdyby nie historia z budową list – to całkiem prawdopodobne, że mielibyśmy nie 8% ,a 10% w parlamentarnych. Gdyby nie dziadostwo w Klubie – to działacze ideowi, oddani nie podchodzili by, czyli poparcie wzrastsłoby..
Zwróćmy uwagę na to, jak PIS działa w terenie!!! Ich posłowie nie boją się konkurencji w terenie, dopuszczają do struktur nowych, a wręcz zapraszają – i ja to wiem z własnego doświadczenia. Bo inaczej jak zwiększyć siłę przebicia? Tylko poprzez dużą ilość ludzi chętnych do pracy. A u nas – odwrotnie. Jak ktoś chce pracować na rzecz K15 – to go albo zignorują, albo zlekceważą – i tu jestem przykładem ja osobiście, bo tak właśnie było – albo wręcz wytępią – i tu też są przykłady głośne gdzie dzialaczy po-prostu wytepiano…

JUŻ teraz, pomimo że nie ma o co walczyć, mamy walki wewnętrzne.. To co będzie, gdy taki słaby wewnętrznie Ruch dostanie prawdziwy powód do walk wewnętrznych – KASĘ.

KONKLUZJA

Stwórzmy silny Ruch, z efektywnymi strukturami – a wtedy, jeśli PIS zmieni ordynację – załóżmy partię, by wejść do Sejmu z GOTOWYM poparciem 20-25 procent, by zawalczyć o prawdziwe zmiany w prawie. Wtedy to posłowie nie OD NAS BĘDĄ UCIEKAĆ, a do nas….

Bo na dzień dzisiejszy partia – to tylko CEL SAM W SOBIE dla tych właśnie, którzy nasz Ruch niszczą od początku.

AMEN..

Tekst autorstwa :Wira Jankowska