Poseł Andrzej Kobylarz: Politycy są jedynie narzędziami partii Czytaj więcej na https://info.elblag.pl/9,52602,-Posel-Andrzej-Kobylarz-Politycy-sa-jedynie-narzedziami-partii.html#ixzz50oACmkLu

Tyle i aż tyle!!!!Działamy i zapraszam do mojego biura w Elblągu ul.Sukiennicza 4.Leczymy nasze dzieci za darmo i zapraszamy rodziny do restauracji na obiad.K’15-komentuje na FB poseł Andrzej Kobylarz

Minęła połowa kadencji. O tym, jak  poseł Andrzej Kobylarz ocenia minione dwa lata oraz czy Kukiz’15 wystawi swojego kandydata na Prezydenta Elbląga opowiedział w rozmowie dla info.elblag.pl. 

Dobrze wykorzystał Pan mandat posła?

Jestem ambitnym człowiekiem. Zawsze uważam, że można zrobić więcej, niż się zrobiło. Jednak patrząc na to, że to moja pierwsza kadencja, uważam, że ten czas został dobrze wykorzystany dla obywateli.

W Sejmie czuje się Pan już swobodnie?

Bardziej swobodnie.

Czego brakuje?

Stażu. Cześć polityków jest już po trzy, cztery kadencje, więc inaczej poruszają się po Sejmie, bardziej sprawnie. Dla mnie jest jeszcze wiele niewiadomych. Chciałbym móc powiedzieć, że jestem już takim fachowcem politycznym, że wiem, co za jakimi drzwiami się kryje, ale tak jeszcze nie jest.

Co przez te dwa lata było dla Pana największym zaskoczeniem?

Zachowanie polityków w Sejmie. Głosowania nie mają nic wspólnego z tym, co się obiecywało. Politycy są jedynie narzędziami partii. Dostają wytyczne, co mają robić. Może i mają własne zdanie, ale nie mogą go wyrazić, bo szef partii da po łapkach. Nam zarzucano, że nie potrafimy nawet głosować, bo głosujemy różnorodnie. Tym pokazujemy jednak, że mamy swobodę i nikt nikomu nic nie narzuca.

Może Pan podać przykład niezrozumiałego dla Pana wyniku głosowania?

Było ich mnóstwo. Większość jest takich głosowań. Na początku kadencji Platforma zgłosiła wniosek o pogłębienie toru podejściowego na rzece Elbląg, a posłowie PiS-u zagłosowali przeciw, dlatego, że takie mieli przykazanie. 

Jak ocenia Pan proponowane przez PiS zmiany w ordynacji wyborczej?

Dla mnie to jest coś, co jest dużym zagrożeniem dla demokracji, dla swobody obywatelskiej. Dzisiaj pozbawiamy obywateli tego, że mogą zagłosować na osobę, której ufają, mogą oceniać przez pryzmat lat jego funkcjonowania w danym społeczeństwie. Jeśli dojdzie do tego, że ta zmiana w ordynacji wyborczej będzie miała miejsce, to przykładowo do Gronowa Elbląskiego zostanie przywieziona osoba z miejsca wskazanego przez partię, czyli przyjdzie ktoś, kto nie będzie znał ani sąsiada, ani potrzeb danego obszaru.  

Czy w ciągu dwóch lat udało się Panu nawiązać ścisłą współpracę z „elbląskimi posłami”, by wspólnie działać dla dobra regionu?

Z uwagi na wspólną prace w komisjach, współpracujemy. Z panem Jerzym Wilkiem jesteśmy razem w Komisji  Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W sytuacjach ważnych dla Elbląga mamy ze sobą kontakt. Z panem Jackiem Protasem pracujemy razem z Zespole Warmii i Mazur. Ale z większością posłów nie mam kontaktu. 

Jakie działania zaplanował sobie Pan do zrealizowania w najbliższym czasie?

Na pewno jeszcze nie udało się zrealizować dwóch ważnych dla mnie spraw. Pierwsza z nich to darmowe leczenie stomatologiczne dla uczniów elbląskich. Będziemy spotykać się z dyrektorami szkół, by omówić warunki bezpłatnego leczenia dla dzieci. Będzie to tylko kwestia  dowiezienia dzieci do kliniki. Leczenie będzie kompleksowe, z gwarancją 10-letnią. A mówimy o leczeniu nawet 300 dzieci miesięcznie. 

A drugi temat?

Jestem po rozmowach z jedną z elbląskich restauracji, aby raz w tygodniu zorganizować obiad dla rodziny, której nie stać, aby zjeść posiłek w restauracji. Chcemy im to umożliwić. Jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów. Zachęcamy do zgłaszania się do mojego biura. Odnoszę się jednak do sumienia ludzi – niech zgłaszają się osoby, których naprawdę nie stać na to, by zabrać rodzinę do restauracji.

Włożył Pan w sumie ponad 240 interpelacji. Ma Pan przeświadczenie, że ich składanie ma moc sprawczą i rzeczywiście wszystkie poruszane przez posłów sprawy mogą liczyć na szczęśliwy finał?

Mamy do czynienia z tym, że jedna partia ma większość. To nam uniemożliwia prace, bo oni zrobią to, co chcą. Przykładem tego jest np. nasz wniosek dotyczący kamerek dla policjantów. Zostało to odrzucone w pierwszym czytaniu po to, by PiS wprowadził małe przeróbki i złożył go jako swój. Teraz mamy wielki sukces PiS-u. Ale fajnie, że podpatrują dobre pomysły.

Czy spełnia się Pan w roli posła na tyle, że chciałby Pan nim pozostać na dłużej niż jedną kadencję?

Na pewno zależałoby to od mojej rodziny, bo rodzina jest dla mnie najważniejsza. Na tę chwilę –  nie mówię nie, ale przez dwa lata jeszcze wiele może się wydarzyć.

Czy Kukiz’15 prężnie działa w Elblągu?

Mamy kilku członków. Wciąż przychodzą do nas nowe osoby. Jednak nasz okręg nie ogranicza się jedynie do Elbląga. Mamy Bartoszyce, Działdowo, Morąg, Braniewo. Jest to okręg, który wymaga dużo czasu. W Elblągu mamy dużo młodzieży z ciekawymi pomysłami.

Czy klaruje Wam się lista kandydatów na radnych?

Chcielibyśmy tutaj postawić na młodych, którzy nie są „zarażeni” polityką, za to mają świeże spojrzenie. Powoli lista jest tworzona. Nie tylko w Elblągu, ale w każdym powiecie mamy swoje struktury, które prężnie działają. 

A co z kandydatem na Prezydenta Elbląga?

Na pewno takowy się pojawi. Trwają rozmowy z dwiema osobami. 

Rozgrywka trwa między dwoma mężczyznami?

Rozgrywka jest między dwiema osobami. 

Kiedy poznamy zatem nazwisko kandydata Kukiz’ 15 na Prezydenta Elbląga?

Na początku 2018 r.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Z posłem Andrzejem Kobylarzem rozmawiała

 

źródło: https://info.elblag.pl/9,52602,-Posel-Andrzej-Kobylarz-Politycy-sa-jedynie-narzedziami-partii.html#ixzz50oAScxLj