Przewodnicząca koła poselskiego „Republikanie”Anna Siarkowska oczerniła Pawła Kukiza!

Anna Siarkowska zaatakowała Pawła Kukiza, nazywając go w wywiadzie dla wPolityce.pl „politycznym damskim bokserem”. Siarkowska przekonuje, że Kukiz miał do niej powiedzieć, że gdyby była mężczyzną, to by ją uderzył.

Siarkowska odniosła się również do słów Pawła Kukiza, który skrytykował byłe posłanki Kukiz‘15 za rzekome przejście do PiS. Teraz widać że gdy zabrakło posła Rafała Wójcikowskiego który był mózgiem Republikanów posłanki zagubiły drogę anty-systemową i szukają szczęścia u partyjniaków!

Okazuje się, że słowa Siarkowskiej nie są prawdą. Do sprawy odniósł się na naszych łamach sam zainteresowany. Paweł Kukiz tłumaczy, że nigdy takich słów nie wypowiedział.

Nigdy nie odezwałem się w ten sposób do Anny Siarkowskiej, nigdy jej nie groziłem. To konfabulacja. Mam w domu cztery kobiety – żonę i trzy córki. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, by w ten sposób odezwać się do kobiety. Siarkowska przypisuje mi publicznie słowa, które rzekomo miał wypowiedzieć poseł Andrzej Kobylarz do posłanki Błęńskiej. Pisał o tym „Newsweek”

– mówi Paweł Kukiz na łamach wpolityce.pl .

Sprawa słów przypisywanych przez Siarkowską Kukizowi, po raz pierwszy pojawiła się właśnie na łamach „Newsweeka”.

Dla wszystkich na sali jest jasne: Błeńska pije do scysji w klubie Kukiz‘15 sprzed kilku miesięcy. W jej trakcie elbląski poseł Andrzej Kobylarz stracił panowanie nad sobą, uderzył pięścią w stół i jej pogroził: – Gdybyś była mężczyzną, to bym ci przyp… Przy scenie było kilkoro parlamentarzystów

– czytamy w artykule autorstwa Michała Krzymowskiego.

Trzeba zauważyć że w ostatnim czasie nasiliły się ataki na Ruch Kukiz’15 .

Oczernianie i pomawianie stało się dla wielu priorytetem by chronić system partyjny!