Jaka rola Pawła Kukiza w odrzuceniu ustawy o KRS i SN i jak PIS chciał OSZUKAĆ Prezydenta.

Paweł Kukiz spotyka się z PAD i proponuje miedzy innymi propozycjami aby sędziowie do KRS byli wybierani większością kwalifikowaną czyli 3/5 głosów w Sejmie. Prezydent ogłasza ten pomysł zgłaszając szybką nowelę do ustawy o KRS zawierającą właśnie taki sposób wybierania sędziów stosując przy tym swoiste ultimatum – jeżeli nie będzie takiego sposobu to nie podpisze ustawy o SN dającej prawie nieograniczone możliwości Prokuratorowi Generalnemu.

KRS w obecnej propozycji zawsze stał między Prokuratorem Generalnym a Prezydentem więc potrzebna była uchwała (na wniosek Prokuratora Generalnego) która przedstawiała Prezydentowi nominację jak i wykluczenie sędziego z SN.
Zatem nie partyjny KRS ( a nie partyjny skoro potrzeba 3/5) zawsze mógł zablokować propozycję Prokuratora Generalnego.
Zaczęła się więc burza mózgów w PIS jak to odkręcić – wszak Prezydent dał słowo, że nie podpisze SN bez zmian w ustawie o KRS. I wymyśliły mądre głowy z PIS – nie przyjęli noweli Prezydent ale umieścili swoją poprawkę o sposobie wyboru do KRS tyle tylko że poprawka została „dopisana” do ustawy nie o KRS ale do ustawy o SN.
Hmm… to jeszcze nic nie zmienia ;) trzeba sobie przecież zagwarantować, że Prezydent zostanie oszukany, co zatem robi PIS – w ustawie o SN zawiera co najmniej dwa błędy legislacyjne (spektakularny np. że w jednym artykule Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nominuje Prezydent z pośród 3-ch kandydatów a w innym artykule tej samej ustawy, że z pośród 5-ciu ) o czym wiedział senat i wszyscy od początku – mimo to ustawa z senatu wychodzi bez poprawek z błędami które ją dyskwalifikują. Na czym polega oszustwo? Prezydent mógł w związku z błędami zawetować ustawę o SN lub odesłać ją do Trybunału Konstytucyjnego gdzie Trybunał (w związku z ewidentnymi błędami) ustawę by uwalił.
Mógł też odesłać OBIE ustawy do Trybunału gdzie PIS-owski Trybunał ustawę o SN by uwalił a o KRS utrzymał.
Efekt byłby taki, że ustawa o SN w której jest zawarty sposób wybierania do KRS tak czy owak nie została by uchwalana a ustawa o KRS w której bez zmian był sposób wybierania do KRS została by uchwalona i wybór odbywałby się zwykłą większością głosów czyli PIS-owską przewagą jaką mają w Sejmie.
Nie ma żadnych wątpliwości, że kluczowe były te 3/5-te o których rozmawiał Paweł Kukiz z Prezydentem i ta rozmowa plus intrygi PIS-u doprowadziły do zawetowania obu ustaw. Oczywiście wielka rolę również mieli obywatele (Ci nie zmanipulowani prze PONowoczesną).
W zasadzie kompilacja tych zdarzeń nie pozostawiała Prezydentowi wyboru jeśli chciał dotrzymać słowa ze sposobem wyboru do KRS – musiał zawetować OBIE ustawy inaczej byłby narażony na oszustwa PIS-u na które już nie miałby wpływu.
Gdyby PIS miał dobre intencje to przyjąłby szybką nowelę Prezydenta i prze procedował by ją na poprzednim posiedzeniu sejmu – wystarczyły dwa dni i był na to czas ale w momencie “dopisania” poprawki o KRS do ustawy o SN wszystkim zaświeciły się czerwone lampki.
Nie mam osobiście żadnych wątpliwości co do intencji PIS-u w tej sprawie- co opisuję powyżej. Pozdrowienia dla myślących.

źródło: Dariusz Pitaś-FB Wojownicy Kukiza