Stanisław Tyszka Kukiz’15 ponad roku jestem w “oku cyklonu” polskiej polityki

Od ponad roku jestem w “oku cyklonu” polskiej polityki. To nie jest przyjemne doświadczenie. Obcuje się w bardzo dużym stopniu z cynikami, ignorantami, ludźmi przedkładającymi własny interes ponad dobro wspólne. Często to nawet nie jest ich wina, ale wina systemu.

Tak zresztą jest z bardzo wieloma obszarami funkcjonowania państwa w III RP.

Właśnie dlatego tak upieramy się przy JOW-ach. Nie ma w naszym państwie takiego poczucia, że osoby sprawujące funkcje publiczne są pracownikami obywateli, są na służbie. I to chcemy i musimy zmienić.
Ale tu chcę zwrócić uwagę na inne, bardziej przyziemne, zjawisko. Ten system jest perfekcyjny w tworzeniu wirtualnej rzeczywistości medialnej oderwanej od tego co się naprawdę dzieje w społeczeństwie. Otóż, jestem często zapraszany do różnych mediów, aby dyskutować na tak zwane “tematy bieżące”. To są zazwyczaj tematy, które nie mają żadnego znaczenia dla Polaków. Nawet nie chce mi się podawać przykładów (włączcie TV). Człowiek myślący zdroworozsądkowo zaczyna mieć wrażenie, że jest wkręcany w głupoty tylko po to, by nie zajmować się sprawami zasadniczymi, takimi jak emigracja, zapaść opieki zdrowotnej, niskie wynagrodzenia, ze względu nadmierne opodatkowanie pracy, wykańczający małe firmy ZUS, nadregulacja w prawie gospodarczym itd.
Ok. Nie chcę być zbyt abstrakcyjny. Weźmy zatem moje doświadczenie dzisiejsze. Moja siostra dziś wyjechała na emigrację, bo dostała dużo lepszą oferty pracy niż w kraju. To jest oczywiście nieprzyjemne doświadczenie osobiste, ale ma ono też szerszy wymiar systemowy. Mianowicie, również dzisiaj spotkałem w Warszawie parę osób z Ukrainy, które przyjechały pracować w Polsce (taksówkarzy, fryzjerów). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby wynikało to ze zdrowej polityki naszego państwa. Gdybyśmy po prostu byli państwem, w którym opłaca się żyć.
Fakty natomiast niestety są takie, że przez złą politykę rządu młodzi Polacy wypychani są na emigrację, a ściągamy do nas tanią siłę roboczą z Ukrainy. Utrwalamy tym samym status Polski jako państwa taniej siły roboczej. Rządy partyjne PO-PiS nie zrobiły nic, by zachęcić młodych Polaków do pracy w Polsce. Bo gdyby chciały to zrobić to obniżyłyby koszty pracy, ograniczyły biurokrację i zapewniły usługi publiczne na wyższym poziomie.
Nic takiego się nie dzieje, a oni ani nie potrafią, ani nie chcą tego zmienić. Płyną, jak te barany, z nurtem historii.
Kukiz’15 powstał po to by to zmienić.

Stanisław Tyszka