W styczniu Sąd Najwyższy zdecyduje o ważności wyborów.

76 z 77 protestów wyborczych zostało odrzuconych, pozostał jeden, który – według sensacyjnego scenariusza – może zaważyć na sytuacji politycznej w Polsce. W styczniu Sąd Najwyższy orzeknie w sprawie ważności wyborów parlamentarnych. Według G/K Raport, prowadzonego przez właścicieli firmy doradczej MDI Strategic Solutions, uznanie tej skargi może zakończyć rządy PiS.

 

sprawiediwość-wybory-wojownicy

 

Sąd Najwyższy, zgodnie z prawem, od momentu przeprowadzenia wyborów ma 90 dni na podjęcie uchwały stwierdzającej ich ważność. Jak piszą Rafał Kasprów i Maciej Gorzeliński, 18 grudnia za niezasadne zostało uznanych 76 protestów wyborczych, do rozpatrzenia pozostać miała jedna skarga, dotycząca Prawa i Sprawiedliwości.

Chodzić ma o sytuację, w której Prawo i Sprawiedliwość, Polska Razem oraz Solidarna Polska startowały w wyborach jako jeden komitet wyborczy, podczas gdy – jak piszą autorzy – “była to koalicja wyborcza trzech partii”.

PKW jako pierwsza zwróciła uwagę, że o miejscu polityków z partii Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina na listach PiS nie decydowała przynależność do PiS ale udział w koalicji na podstawie aneksu do umowy koalicyjnej. Tym samym nie był to komitet ale koalicja wyborcza – na takim stanowisku stanęło PKW ale dopiero Sąd Najwyższy decyduje czy miało to wpływ na wynik wyborczy – tłumaczą autorzy.

I zwracają uwagę, że w przypadku koalicji inny jest próg wyborczy, który taki koalicyjny komitet musi przekroczyć. Tak było w przypadku Zjednoczonej Lewicy, która – startując jako koalicja – z wynikiem 7,55 proc. nie dostała się do Sejmu. Gdyby zaś przyjęła strategię PiS, jej przedstawiciele na Wiejskiej by zasiedli. 

Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 roku może uznać wybory parlamentarne z dnia 25 października 2015 roku za nieważne. Tak, wszystko może zostać odwrócone. Społeczeństwo będzie decydowało jeszcze raz – konkludują Kasprów i Gorzeliński, cytowani przez serwis naTemat.pl.

Na to samo zwrócił uwagę Roman Giertych w swoim wpisie z 8 grudnia. Sama PKW, proszona o komentarz przez Wirtualną Polskę, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi odpowiedziała: Przepisy Kodeksu wyborczego nie zabraniają zgłaszania przez komitet wyborczy utworzony przez jedną partię polityczną kandydatów będących członkami innych partii politycznych, ani kandydatów bezpartyjnych.

Źródło: Media

Random Posts