Stanisław Tyszka

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka o debacie publicznej – 2017-01-18

Stanisław TyszkaOd ponad roku mam bezpośredni wgląd w to jak kształtowana jest polska debata publiczna. To momentami intelektualnie może interesujące, ale niestety, w większości bardzo przykre, wręcz odrzucające doświadczenie. Patrzę codziennie na to jak tworzy się polityczne newsy i jak w sposób czysto instrumentalny zarządza się emocjami obywateli.

Głównym instrumentem kształtowania debaty publicznej jest konflikt. Konflikt sam w sobie nie jest czymś złym, wręcz przeciwnie. Powinien być sposobem dochodzenia do rozwiązań dobrych dla obywateli. W polskiej debacie publicznej konflikt jednak jest jest oparty na tematach błahych, głupich, zastępczych.

Jednym z podstawowych sposobów zamydlania rzeczywistości jest sprowadzanie jej do personaliów. Nie chodzi więc już o idee, pomysły, o rozwiązania problemów, ale o osoby. Ze wszystkimi ich przywarami i słabościami. To oszustwo, bo politycy mają być pracownikami, nośnikami projektów, a nie bohaterami kolorowej prasy. Tymczasem robi się z nich albo aniołów, albo częściej diabłów.

Zasadniczym jednak sposobem robienia z ludzi posłusznych baranów jest kreowanie TEMATÓW ZASTĘPCZYCH. Polska jest państwem neokolonialnym, wręcz państwem trzeciego świata. 2,5 miliona obywateli stwierdziło, że nie chce tu żyć, pracować, tworzyć rodzin, budować domów. To narodowy dramat, o którym się nie mówi. Nie mówi się też o jego przyczynach. O tym, że rządzący po 1989 roku zadłużyli nas na BILION złotych i korzystają na tym tylko zagraniczni bankierzy. Nie mówi się o tym, że łatwiej prowadzić firmę w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Czechach, bo tam nikogo nie wykańcza złodziejski ZUS i “polski” fiskus. Nie mówi się o tym, że tysiące chorujących ludzi nie mogą się umówić w rozsądnym terminie na wizytę do lekarza. I umierają. Nie mówi się o tym, że polskie drogi nadal przypominają w większości drogi afrykańskie.

Jak włączycie telewizyjne informacje to zobaczycie przekaz odpowiadający jednej z partyjnych klik. Zobaczycie bardzo emocjonalny, często chamski konflikt o to, kto będzie Was dymał. Przepraszam za brutalność, ale taka jest prawda. Włączcie telewizor i obejrzyjcie ekipy cwaniaków, którzy żyją po to by okradać Was z Waszych ciężko zarobionych pieniędzy! Posłuchajcie bajek, które Wam opowiadają! I zacznijcie dyskusję nad tym, która bajka jest ciekawsza! Grajcie dalej w ich grę. Bo tylko o to im chodzi.

Artykuł w całości cytujemy za oryginałem znajdującym się tutaj:
https://www.facebook.com/stanislaw.tyszka/posts/1322829044461395

Random Posts