DRUGI FILAR STRATEGII KUKIZ’15

Obecne jawne zadłużenie Polski to ponad 58% PKB. Dług ukryty to już ponad 200% PKB czyli 4 biliony złotych !!!Jest to dwukrotnie więcej w stosunku do PKB niż wynosi zadłużenie Grecji. W ostatnim czasie dług rósł czterokrotnie szybciej niż wzrost PKB.

Rządząca partia miała swój własny rząd, większościowy sejm, senat, prezydenta, służby specjalne itd. tymczasem państwo jest w stanie krytycznym.
Dług zagraniczny jest bardzo wysoki i stanowi 30% całości zadłużenia. To sytuacja bardzo niebezpieczna, bowiem w przypadku osłabienia złotówki Polska jest narażona na ryzyko kursowe i skokowy wzrost zadłużenia.
Musimy więc ograniczyć przyrost długu publicznego poprzez reformę i uszczelnienie sytemu podatkowego, a także przenieść ciężar obciążeń podatkowych z rodzimych firm na międzynarodowe koncerny i zagraniczne korporacje finansowe, które tylko w 2013 roku wyprowadziły legalnie z Polski 82 miliardy zysków czyli równowartość 5% PKB (kwota 2 i pół raza większa niż wynosi budżet MON). Jakie kwoty są wyprowadzane z Polski w sposób nielegalny przy użyciu cen transferowych tego nikt nie wie, bowiem organy kontroli podatkowej nie są przeszkolone do wyszukiwania takich transakcji, a ich opresyjność znajduje odzwierciedlenie tylko w stosunku do małych, polskich firm.

W Polsce po 1989 roku zaczął się cichy, pełen przyjacielskiej i filantropijnej retoryki podbój przez Zachód, który przejął najbardziej intratne sektory gospodarki.

Obecna Polska to kraj neokolonialny, a  fundusze unijne są najlepszym przykładem rozwoju zależnego. Nasz rozwój zależy od zewnętrznego finansowania i zewnętrznych priorytetów, które jako ukierunkowane nie pozwalają na rozwój i wzrost silnej konkurencji. Ta zależność póki nie zaczniemy kumulować własnego kapitału będzie się jedynie pogłębiać i nie pozwoli Polsce na uzyskanie statusu Centrum Rozwojowego, a pozwoli pełnić jedynie funkcję usługową wobec innych. Tylko w 2013 roku, aż 130 polskich wynalazków zebrało nagrody i medale na zagranicznych wystawach. Tymczasem w Polsce jest niszczona umiejętność logicznego myślenia i wyciągania własnych wniosków.  Kreatywność opiera się jedynie na namawianiu ludzi do zgłaszania pomysłów, które następnie są wykorzystywane przez administracje, firmy i korporacje.
Kupujemy w portugalskiej Biedronce, niemieckim Lidlu, francuskim Carrefourze, amerykańskim KFC, a pieniądze wypłacamy z hiszpańskiego, niemieckiego czy włoskiego banku. Gdzie jest miejsce dla polskich dużych firm?
Sposobem na wyjście z neokolonializmu jest poprawa warunków dla rozwoju MŚP, które są solą kapitalistycznej ziemi, strategia proeksportowa, repolonizacja i ograniczenie drenażu polskiego kapitału. Ponadto należy skonwertować i ograniczyć zadłużenie w walutach obcych. W tym kontekście były i są też bardzo niebezpieczne zarówno dla sektora bankowego jak i dla finansów państwa tak zwane kredyty hipoteczne indeksowane do franka. Tu należy zadać sobie pytanie dlaczego jest ich aż blisko 700 tysięcy? W 2008 Polacy zostali zachęceni do podpisywania takich umów przez wypowiedź doradcy ministra finansów, ekonomisty ds Polski i Węgier Banku Światowego i eksperta w zakresie makroekonomii, który twierdził iż: “złoty będzie się wzmacniał. Kredyty we franku jeszcze długo pozostaną bezpieczne i opłacalne” (Polska The Times 2008). Po latach Polacy usłyszeli z tych samych ust: “Miałem kredyt we frankach. Przewalutowałem go w 2008” (Gazeta Wyborcza 20015).
Tak zwane kredyty frankowe zawierają wiele klauzul abuzywnych do których należą między innymi klauzula indeksacyjna przeliczająca kredyt wg kursu CHF ustalanego dowolnie przez bank, klauzula ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, klauzula zmieniania oprocentowania decyzją banku czy klauzula podwyższonej marży do czasu dostarczenia odpisu wpisu do hipoteki.  Związani tymi umowami Polacy płacą nawet o 150% wyższe raty, a kapitał pozostały do spłaty stale rośnie.W chwili obecnej w większości przypadków wartość kredytu pozostałego do spłaty w znaczący sposób przewyższa wartość kredytowanych nieruchomości. Te nadpłacone kwoty to kolejne wydrenowane z Polski pieniądze, które normalnie zostałyby przeznaczone na konsumpcję, powiększyłyby wpływy z podatków, zwiększyłyby zapotrzebowanie na pracę, zmniejszyły bezrobocie, zwiększyły wpływy z tytułu składek na ZUS i podatku dochodowego
Churchill powiedział kiedyś, że nawet szczur przyciśnięty do muru staje się groźny.
Mnie przycisnęła beznadziejna polityka kolejnych rządów. IDĘ PO POLSKĘ !  

autor: Prezes Małgorzata Kordylewska

frankowicze

 

o mnie :https://www.facebook.com/KordylewskaMalgorzataKukiz15

 

frankowicze1